5 NIEZBĘDNYCH RZECZY DO BIEGANIA

img_8223

Bartek Wesoły

Stara prawda ludowa mówi, że bieganie jest jednocześnie najprostszym sportem (lekkoatletycznym) oraz najtańszym. Nie do końca mogę zgodzić się z niskimi kosztami rozpoczęcia przygody z bieganiem, nie mówiąc już o jej kontynuowaniu. Natomiast zgadzam się w stu procentach, że jest to najprostsza forma aktywności fizycznej. Oczywiście można iść sobie pobiegać ot tak, ale istnieje duża szansa, że taka przygoda skończy się równie szybko, jak się zaczęła, a jej skutki będę niekoniecznie pozytywne. W bieganiu, tak jak w każdej innej dyscyplinie sportowej, aby uprawiać ją prawidłowo, pewne podstawy są wymagane. W tym zestawieniu wyróżniłem PIĘĆ z nich, moim zdaniem najważniejszych, a co najciekawsze tylko jedna z nich jest rzeczą, na którą trzeba przeznaczyć od kilkudziesięciu do kilkuset złotych. Pozostałe elementy zależą już tylko od Ciebie Drogi Adepcie Biegania. Gotowy do biegu? 🙂

 

1. MOTYWACJA – klucz do sukcesu, element najważniejszy ze wszystkich. Bez motywacji nic nie ma racji bytu – zasada: „przyczyna -> skutek” działa także w bieganiu. Generalnie na starcie ten element masz z głowy – skoro chcesz zacząć biegać, to coś Cię ku temu musiało pchnąć i swój powód już masz – oby motywował Cię jak najdłużej! Musisz jednak wiedzieć, że w bieganiu nic nie jest stałe – ani kondycja, ani motywacja, ani nawet ceny w Decathlonie 😉 Z czasem może stać się tak, że powód, który dał Ci początkowego kopa, już nie będzie Ci wystarczał, aby wylewać litry potu na treningu. W takiej sytuacji wyjścia są dwa: albo przestajesz biegać i wszystko, co do tej pory osiągnąłeś będzie przez Twój organizm sukcesywnie zerowane, albo… Albo znajdujesz nową motywację! Nie zawsze jest to proste, nie zawsze jest to łatwe, ale zawsze warto! 🙂

 

2. CIERPLIWOŚĆ – wymieniona jako druga, aczkolwiek jest na równi z numerem 3 i 4, a także ściśle z nimi powiązana i zarazem uzupełniająca się. O co chodzi? Bieganie to świetna forma aktywności fizycznej, jedna z najprostszych dostępnych. I tak jak w każdej innej dziedzinie życia, tak i tu są ludzie o różnym stopniu zaawansowania. Dla uproszczenia (przy czym zaznaczam, że będzie to PRZEOGROMNE uproszczenie i nawet nieco zakłamane!) – są ludzie w biegu szybsi i wolniejsi. Są nawet mistrzowie i arcymistrzowie, tacy jak Usain Bolt – aktualny rekordzista świata w biegu na 100 metrów. Gdzie w tym wszystkim jest cierpliwość? W tym, że już na starcie musisz sobie uzmysłowić, że nie będziesz takim Boltem z dnia na dzień. Innymi słowy: żeby zacząć biegać szybko najpierw musisz nauczyć się biegać wolno. Nie ma innej drogi. Mało tego – ta droga niekoniecznie jest szybka (w sensie trwania). Właśnie tu jest potrzebna cierpliwość – organizm musi zaadaptować się do nowych bodźców, jakie przed nim stawiasz. Oczywiście – możesz zignorować tę wiedzę i iść drogą bez cierpliwości, „po swojemu, co to nie ja!”. Najpewniej zakończy się to kontuzją i raz, że będzie Cię bolało, dwa, że się zniechęcisz, trzy, że stracisz niepotrzebnie czas na leczenie kontuzji. Po co to komu?

 

3. KONSEKWENCJA – bardzo przydatna w nawiązaniu do cierpliwości. Tak jak już wspomniałem w poprzednim punkcie – nie będziesz Boltem z dnia na dzień. Będąc absolutnie szczerym – najprawdopodobniej nie będziesz drugim Boltem w ogóle 🙁 Jeśli jednak uzbroisz się w cierpliwość i konsekwentnie, czyli wytrwale i systematycznie, będziesz realizował swój plan, to z całą pewnością będziesz Boltem: najpierw swojego domu, potem ulicy, a może nawet i miasta? Całkiem nieźle, no nie? 🙂 Chyba, że mieszkasz w pobliżu Henryka Szosta lub Adama Kszczota, wtedy może to być jednak nieco trudniejsze do zrealizowania… 😛

 

4. ZDROWY ROZSĄDEK – podobnie jak umiar, jest wskazany i zalecany dosłownie we wszystkim, nie tylko w bieganiu. Czym się to objawia? Najprościej rzecz ujmując: pragmatyzmem i realizmem w działaniu oraz planowaniu. Trzymając się przykładu z Boltem: mając 40 lat, z delikatną nadwagą i rzuciwszy dopiero co palenie po 20 latach nałogu, raczej nie będziesz mógł z nim rywalizować na bieżni jak równy z równym, bo to po prostu nierealne. Natomiast jeśli zaczniesz ruszać się systematycznie kilka razy w tygodniu i będziesz przy tym cierpliwy (począwszy od wolnych biegów, choć w powyższym przypadku bieganie jest mocno niezalecane, a raczej marsze, przechodzące stopniowo w marszobiegi) oraz świadomy, że dopiero z czasem (kiedy organizm przyzwyczai się już do rewolucji, jaką mu fundujesz), a nie od razu, będziesz mógł przebiec np. maraton lub zejść poniżej 40 minut na dystansie 10 km, to takie cele są jak najbardziej osiągalne i Ty jesteś w stanie je zrealizować! Masz jeszcze przecież ku temu motywację, prawda? 🙂

 

5. BUTY – buty to temat rzeka, artykułów na ich temat są setki tysięcy w każdym możliwym języku i nawet taka Formatownia nie wymyśli w tym temacie koła od nowa. 😉 My jako portal możemy jednak podpowiedzieć Ci podstawowe niuanse związane z doborem biegowego obuwie typowo dla Ciebie, a właściwie dla Twoich stóp, ja zaś jako piszący ten artykuł mogę wyrazić swoje zdanie odnośnie tego, jak ważne jest bieganie w odpowiednich butach i że należy w takim obuwiu biegać, już na starcie Twojej biegowej przygody. BUTY SĄ NAJWAŻNIEJSZĄ CZĘŚCIĄ BIEGOWEJ GARDEROBY i na tym jednym elemencie nie ma co oszczędzać itp. (co nie oznacza, że już na „dzień dobry” musisz kupować buty za 500 zł z milionem systemów – każdemu według potrzeb) – to nogi, a szczególnie stopy są najważniejszym narzędziem Twojego organizmu jakie wykorzystujesz w trakcie biegu! Im lepiej wspomożesz je w ich wysiłku, im lepsze ich zabezpieczenie i minimalizowanie możliwych skutków ubocznych biegania (kontuzje), tym lepiej dla nich – po prostu 🙂 Możesz odpuścić sobie zakup modnych, kolorowych i obcisłych ciuchów do biegania, na początku nie potrzebujesz zaawansowanego pulsometru i innych elektronicznych zabawek biegowych. Niepotrzebne ci są suplementy diety (aczkolwiek powinieneś o nich pomyśleć), nie musisz katować się w czasie ćwiczeń uzupełniających (choć każda pompka i deska zdrowia doda!), ale absolutnie nie wolno Ci zignorować tematu doboru właściwego obuwia biegowego!

 

Tak przedstawia się moje subiektywne „5 NIEZBĘDNYCH RZECZY DO BIEGANIA”. Mam nadzieję, że już wiesz jak niewiele dzieli Cię od być może najwspanialszej przygody Twojego życia, a także że zdecydujesz się wziąć w niej udział! Powodzenia!

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *