IV. Olszak Półmaraton

Mało ambitni sportowcy mają taką przypadłość, że startują tylko w tych zawodach, w których mają szansę na sukces. Dlatego na przykład taka Wisła Płock rywalizuje w tzw. ekstraklasie, zamiast tułać się po Europie i dawać odpór Realowi, Barcelonie czy innej Borusssi. Przecież wiadomo, że zwycięstwo na stadionie Górnika Łęcznej smakuje o wiele przyjemniej, niż najbardziej honorowa porażka na Santiago Bernabeu. Przecież za zwycięstwo na kameralnym stadionie w Niecieczy przyznają trzy punkty, czyli znacznie więcej niż za honorową porażkę w Lidze Mistrzów. I byłem jak ta Wisła, mało ambitny… Olszak Półmaraton to lokalna impreza na sto osób, taka ekstraklasa w porównaniu do Ligi Mistrzów, lub też A–klasa w porównaniu do tej […]

Read more

10. PKO POZNAŃ PÓŁMARATON – JEŚLI NIE TERAZ, TO KIEDY?

Plan był prosty jak robota Andrzeja Dudy. Podpisać kartę startową, to stąd ten Duda, odebrać pakiet, stanąć na starcie, pobiec, złamać 1:30. Szpital na peryferiach Tyle mówiła teoria, i o ile większość punktów udało mi się zrealizować, to z jednym, choć tak naprawdę najważniejszym, w czwartek pojawił się mały problem. Bo od tego dnia troską większą niż sam półmaraton, było ekspresowe leczenie wyjątkowo bolesnego pęcherza. W ruch poszły plastry, maści, a sen z oczu spędzał mi dylemat, w jakich butach pobiec. Żywot biegacza poczciwego z elementami szpitala na peryferiach. I do ostatniej chwili przed startem nerwy, czy zdąży się zagoić, czy pomimo plastra na pięcie, dam radę przebiec więcej niż […]

Read more

A WIOSNA MIAŁA BYĆ PIĘKNA TEGO ROKU

Kiedy w czasie intensywnych przygotowań do wiosennego półmaratonu stajesz na wadze i widzisz, że w ciągu tygodnia straciłeś dwa kilogramy, to na twarzy musi pojawić się uśmiech. Przecież naczytałeś się różnych mniej lub bardziej uznanych fachowców, że musi być odpowiedni stosunek wagi do mocy, a każdy zbędny kilogram na trasie może twoje oczekiwania skutecznie posłać w diabły. Czyli teoretycznie wszystko jest w porządku, w moim przypadku jednak nie było, ale jeszcze o tym nie wiedziałem. Po kolejnych siedmiu dniach na wyświetlaczu wagi znowu odnotowałem dwa kilogramy obywatela mniej, uśmiechnąłem się jeszcze szerzej, bo wiedziałem, że będzie dobrze albo jeszcze lepiej. Oczywiście trochę niepokoiło mnie, że około godziny dwudziestej trzeciej coraz […]

Read more